Zaznacz stronę

W wakacje przeprowadziłem rodzinę z Anglii do Polski. W październiku musiałem wrócić do Londynu, pozamykać resztę spraw. Początkowo miało to zająć miesiąc, ostatecznie wyszły trzy. Przez ten czas byłem w codziennym kontakcie z rodziną. Trzyletni synek podbiegał do kamerki, zamieniał parę słów i uciekał się bawić. Nawet dziwiliśmy się z żoną, że tak łatwo znosi rozłąkę. Do czasu.

 

Piątek, 21 grudnia

 

Przed północą zameldowałem się na promie do Calais. W rodzinnych Kielcach byłem o trzeciej nad ranem w niedzielę i położyłem się spać. Obudziło mnie ciche tuptanie. Synek nieśmiało zaglądał do pokoju, czy już może wejść. Otworzyłem szeroko ramiona i wskoczył na mnie z całą swoją dziecięcą siłą. Od tego momentu (piszę te słowa 28 grudnia) rzadko schodzi mi z rąk.

 

Niedziela, 23 grudnia

 

Wieczorne usypianie po całodniowym przytulaniu. Przypomniałem sobie, że parę miesięcy wcześniej, tuż przed snem, szeptałem synkowi do ucha dwa słowa:

– Jest tata.

Jeszcze w Londynie, gdy wracałem do domu po pracy, synek często witał mnie krzycząc na cały dom: Jeeeest tata! Potem, gdy czasem płakał przed snem, zacząłem mu szeptać te dwa słowa i tak już zostało. Teraz postanowiłem to powtórzyć, trochę po to, aby sprawdzić, czy wciąż pamięta. Gdy myślałem, że już zasnął, odwrócił się do mnie i szepnął:

– Tatusiu, mów tak jeście.

– Jak synku?

– No tak „jeś tata”.

Mówiłem dalej, tylko przez łzy.

 

Poniedziałek, 24 grudnia.

 

Dzieci z dziadkami a my z żoną na ostatnie zakupy. Zamykamy drzwi, schodzimy po schodach i nagle słyszę, jak ponownie się otwierają:

– Tatusiu, wlóć do mnie…  – i łezki.

Szybki powrót, buty, czapka, kurteczka i wszyscy razem zrobiliśmy świąteczne zakupy.

 

Koniec?

 

Minął tydzień. Synek niemal nie schodzi mi z rąk. Przez te wszystkie rozmowy online nic nie wskazywało, że tęskni i mnie potrzebuje.  Okazał to dopiero w momencie, gdy wróciłem.

 

Jesteś ojcem i pracujesz sam za granicą?

 

Wracaj jak najszybciej! Przez telefon nigdy nie dowiesz się, co czują Twoje dzieci ani jak bardzo żona pragnie, abyś był.  Jeśli mój trzyletni syn potrafi okazać, jak tęsknił, to tym bardziej tęsknią starsze dzieci. Być może tego nie okazują, bo nauczyły się być twarde, że ojca nie ma.

Wracaj, zanim będzie za późno.

Tomasz Kania

 

  • Artykuł pochodzi z najnowszego numeru miesięcznika „Misja 52 – Inspiracje dla małżonków”. Cały magazyn można przeczytać bezpłatnie online TUTAJ

 

  • O tym, jak zaplanować dobrze taki powrót i pozbyć się złudnych marzeń, napiszę  w następnym numerze.

.

 

 

 

 

 

 

Pin It on Pinterest